Światowe Dni Młodzieży (ŚDM) to spotkania młodych organizowane przez Kościół katolicki, zainicjowane przez papieża Jana Pawła II w 1986 roku. Spotkania odbywają się co dwa lub trzy lata.
Abba Ojcze – Hymn Światowych Dni Młodzieży 1991 sł. o. Jan Góra, muz. Jacek Sykulski, ar. Maksym Fedorov Chór Centrum Myśli Jana Pawła II Jan Krutul – dyrygent The Consonance Trio: Maksym Fedorov – fortepian Wojciech Bronakowski – perkusja Piotr Chociej – gitara basowa Mix i mastering: Krzysztof Janik Montaż video: Szymon Guzik Film powstał z okazji 100. rocznicy urodzin
6. Światowe Dni Młodzieży – ogólnoświatowy zjazd młodzieży katolickiej, który odbył się w dniach 10–15 sierpnia 1991 w Częstochowie [1] . Hasłem przewodnim zwołanych przez papieża Jana Pawła II dni młodzieży były słowa zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Rzymian: "Otrzymaliście Ducha przybrania za synów" (Rz 8,15).
Rozesłanie młodych świadków Bożego Miłosierdzia. Ogłoszenie miejsca i roku kolejnych Światowych Dni Młodzieży. 17.00 - przyjazd do Tauron Arena na spotkanie z wolontariuszami ŚDM oraz
YT/ Młodzi Archidiecezji Krakowskiej) W Krakowie oficjalnie zaprezentowano polską wersję hymnu na Światowe Dni Młodzieży 2023 w Lizbonie. Utwór zatytułowany „Powietrze już drga” wykonali orkiestra i chór młodych ludzi z 28 polskich diecezji. Beatyfikacja kard. Wyszyńskiego.
Dla młodzieży. 3382. Encyklopedie i słowniki. 852. Historia. że na odbiór przesyłki w punkcie masz 7 dni. Paczkomat InPost. którzy kupili „Abba Ojcze.
. Pierwsze wykonanie hymnu ŚDM Częstochowa 1991 „Abba, Ojcze” przed papieżem Janem Pawłem II – 14 sierpnia 1991 roku, czuwanie młodzieży z Ojcem Świętym na Jasnej Górze, wigilia uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tekst hymnu: Ty wyzwoliłeś nas Panie Z kajdan i samych siebie A Chrystus stając się bratem Nauczył nas wołać do Ciebie: Abba Ojcze! Abba Ojcze! Abba Ojcze! Abba Ojcze! Bo Kościół jak drzewo życia W wieczności zapuszcza korzenie Przenika naszą codzienność I pokazuje nam Ciebie Abba Ojcze! Bóg hojnym dawcą jest życia On wyswobodził nas z śmierci I przygarniając do siebie Uczynił swoimi dziećmi. Abba Ojcze! Wszyscy jesteśmy braćmi Jesteśmy jedną rodziną. Tej prawdy nic już nie zaćmi I teraz jest jej godzina. Abba Ojcze! (słowa o. Jan Góra OP; muzyka Jacek Sykulski) Wszystkie wypowiedzi św. Jana Pawła II podczas pielgrzymki do Polski w sierpniu 1991 roku —> Światowe Dni Młodzieży, Jasna Góra, Źródło wideo —> Ewa Uryga: „Abba Ojcze” Ewa Uryga ŚDM 1991 Przeczytaj też —> Znasz pieśń „Abba Ojcze”? Dowiedz się, jak ojciec Góra ją wymyślił Wesprzyj Sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki:
Mija 20 lat od wielkiego cudu spotkania młodzieży świata z Janem Pawłem II na Jasnej Górze. Ponad półtora miliona młodych modliło się razem z Papieżem na częstochowskim wzgórzu, gdzie namacalnie odczuli obecność Bożej Matki, usłyszeli bicie swoich serc w Jej Sercu i z poczuciem, że są umiłowanymi dziećmi Boga, ponieśli w świat uśmiech Czarnej Madonny, Madonny Papieża. Jana Pawła II w jego gestach i słowach odczytali jako przedłużenie dobrych ramion Matki i przybliżenie Jej bijącego Serca. Od tego spotkania poszła mocnym echem w świat pieśń „Czarna Madonna” oraz napisana specjalnie na to spotkanie pieśń „Abba, Ojcze”, do dziś śpiewana na całym świecie. Moja refleksja ogranicza się do spojrzenia jasnogórskiego, bardzo wyrywkowego, do konkretnych sytuacji w centrum spotkania, pomijając wielki wysiłek komitetu diecezjalnego i ogromnej rzeszy wolontariuszy, którzy współtworzyli to spotkanie, zarówno na Jasnej Górze, jak i w samej Częstochowie oraz na obrzeżach miasta. Nie wchodzę też w treści papieskiego przesłania, a ograniczam się do fragmentarycznych wspomnień, może mniej czy nawet wcale nieznanych. Będzie ciasno, ale ciepło... Jan Paweł II już od chwili wyboru na Stolicę Piotrową mówił o Maryi Jasnogórskiej, która przecierała mu drogi i otwierała ludzkie serca. Od samego początku nazywano go Papieżem Czarnej Madonny. Gdy po raz pierwszy stanął na Jasnej Górze jako papież, w pierwszej homilii, 4 czerwca 1979 r. po pozdrowieniu biskupów z różnych stron świata powiedział: „Musi wszystkich biskupów świata urzec Jasna Góra!”. Później dodał z humorem: „Moi drodzy, tak mi się powiedziała znowu taka niekrótka wstawka i już widzę, jak będą na mnie krzyczeć, że znowu dzisiaj przedłużyłem kazanie... No, cóż zrobić z tym polskim, słowiańskim papieżem, co zrobić?”. Taki był styl polskiego Papieża i za to ludzie go kochali... Po ogłoszeniu, że VI Światowy Dzień Młodzieży odbędzie się w Częstochowie w sierpniu 1991 r., rozgorzała dyskusja, gdzie dokładnie spotkanie ma się odbywać. Padały różne propozycje: błonia od zachodniej strony Jasnej Góry, dawne lotnisko wojskowe w Rudnikach... Jan Paweł II stanowczo zdecydował, że to ma być plac przed Szczytem, gdzie zawsze dokonywały się historyczne akty wielkich zawierzeń. „Będzie ciasno — mówił — ale ciepło, tak domowo, jak może być tylko u Matki!”. Chwała za to Papieżowi, bo on czuł Jasną Górę, chciał dać młodzieży szansę dotknięcia jej tajemnicy, przytulić się do Serca Matki, poczuć się umiłowanymi dziećmi Maryi i najlepszego Ojca. W tym też duchu zostały napisane specjalne pieśni spotkania: „Abba, Ojcze” oraz „Maria Regina mundi”. Nie koncert, ale wspólna modlitwa W nawale przygotowań wypłynęło też pytanie, w jaki sposób zaaranżować spotkanie młodych świata. Wśród różnych propozycji od razu odpadła sugestia, żeby zrobić wielki koncert, zaprosić najlepszych artystów, pokazać, na co stać Polskę i Częstochowę. Dyskusja poszła po linii wejścia w ducha spotkań z Janem Pawłem II, podczas których daje on młodzieży szansę wypowiedzenia siebie, i to w różnej formie, modlitewnej oraz artystycznej. Ostatecznie przygotowanie programu modlitewno-muzycznego powierzono o. Janowi Górze oraz duszpasterstwu młodzieżowemu Ojców Dominikanów, dając im zupełnie wolną rękę. Przygotowywali się długo w dominikańskim ośrodku duszpasterskim, zaś przed spotkaniem przez kilka dni na Jasnej Górze. To czuwanie modlitewne słowno-muzyczne, realizowane w kilku językach, było wspaniałą katechezą, zrozumiałą i entuzjastycznie przyjętą przez młodych z całego świata. „Maria Regina mundi” oraz „Abba, Ojcze” śpiewali wszyscy. Pieśni te młodzież śpiewa po dziś dzień, gdyż są proste, łatwe do zapamiętania i śpiewu. To jest jeden z pięknych owoców jasnogórskiego spotkania młodych. Przybliżyć młodym świata Jasną Górę W celu przybliżenia pielgrzymom charyzmatu Jasnej Góry oraz pokazania labiryntu zabytków i wydarzeń historii opracowaliśmy nowe przewodniki, syntetyczne w treści, bogate w zdjęcia, w siedmiu językach, w tym w języku rosyjskim. Były dostępne dla młodych świata w miejscach noclegów grup językowych. Młodym z terenu byłego Związku Radzieckiego rozdaliśmy darmowo 10 tys. przewodników w języku rosyjskim. Ze Wschodu przybyło blisko 200 tys. młodych ludzi. To był cud, że udało się organizatorom spotkania przyjąć tak wielką rzeszę. Ci młodzi ludzie wyrwali się zza żelaznej kurtyny, chłonęli oddech wolności, płakali, że mogą podziwiać wolny świat. Modlili się, jak umieli, choć nie zawsze umieli się modlić. Oni uczyli się modlitwy, prosili, żeby ich nauczyć jakoś rozmawiać z Bogiem. Byli wdzięczni za wszystko, za najmniejszy gest życzliwości. Już na obozowiskach zaczął się tworzyć nowy świat, który wybuchnął entuzjazmem wokół Jasnej Góry, gdy przybył Ojciec Święty. Podczas spotkania odczuwaliśmy powiew Ducha Świętego, Ducha wolności, który z Jasnej Góry kierował swe światło na Wschód. Polska młodzież oddała Jasną Górę młodym świata Organizatorzy spotkania wystosowali apel do polskiej młodzieży, aby w dniach poprzedzających VI Światowy Dzień Młodzieży nie przybywała na Jasną Górę, ale dała możliwość wejścia oraz modlitwy przed Maryją młodym świata. I młodzi zrozumieli: w dniach poprzedzających spotkanie — 12, 13 i 14 sierpnia — nie było na Jasnej Górze Polaków, z małymi wyjątkami. Nie wchodziły przed Cudowny Obraz również pielgrzymki piesze. Przez Sanktuarium przepływała młodzież z całego świata. Wydrukowaliśmy pół miliona pocztówek z wizerunkiem Matki Bożej i — na odwrocie — ze słowami Apelu Jasnogórskiego na VI Światowy Dzień Młodzieży: „Maria Regina Mundi/ Maria Mater Ecclesiae/ Tibi assumus/ Tui me mores/ Vigilamus!”. Pocztówki te były rozdawane wszystkim, którzy spoza Polski przybywali na to spotkanie. Służyły one jako wejściówki na Jasną Górę. I stała się rzecz przedziwna, wręcz cudowna, której się nie spodziewaliśmy. Jeżeli nawet pojawiały się grupy polskie u bram Sanktuarium, to ochoczo ustępowały miejsca grupom zagranicznym, pomagając im na wszelki sposób. Również całe miasto Częstochowa stało się jednym wielkim, otwartym domem. Istny cud! Ostatnią grupą, która weszła do Matki Bożej, już po zamknięciu bram przez służby BOR-u, była grupa chińska. Młodzi przybywali wprawdzie z Francji, ale pośród nich był Chińczyk, któremu kilka tygodni wcześniej udało się uciec przed prześladowaniem z własnego kraju na szalupie. Ocalał cudem. We Francji zaraz wstąpił do seminarium duchownego. Dziś jako kapłan katolicki pracuje wśród Chińczyków na Zachodzie. Niech Kardynał uczyni cud... Każda grupa językowa otrzymała pewną liczbę biletów do sektora na samym placu przed Szczytem Jasnej Góry, aby jej przedstawiciele mogli być jak najbliżej Papieża. Na wiele godzin przed spotkaniem plac był już szczelnie zapełniony. Pozostawała luka w sektorze francuskim, ale ci młodzi się nie spieszyli. Na krótko przed przyjazdem Jana Pawła II kard. Jean-Marie Lustiger z Paryża zaczął alarmować, że jego rodacy są nieobecni, że nie mogą przedostać się na plac. Próbowałem tłumaczyć młodzieży w różnych językach, żeby pomogli Francuzom przedostać się do ich sektora. Odpowiedź była jedna: „Niech przejdą po naszych głowach!”. Kardynał bardzo się denerwował, twierdził, że ich lekceważymy... Tłumaczyłem, że nic podobnego, ale to nie pomagało. W końcu powiedziałem: — To niech Ksiądz Kardynał uczyni cud... Stanął bezradny, cudu nie było, a sektor francuski wypełniła młodzież z innych krajów. Jasnogórski Apel Młodych Modlitewne czuwanie młodych świata z Maryją pod przewodem Jana Pawła II rozpoczęło się późnym popołudniem 14 sierpnia i trwało do późnych godzin nocnych. Pojawieniu się Ojca Świętego towarzyszył ogromny entuzjazm, który był wynikiem wielkiej komunii młodych i Bożej radości, jaka panowała przez wiele godzin przed przybyciem Papieża na Jasną Górę. Gdy Biały Pasterz pojawił się na Szczycie Sanktuarium, wydawało się, że niebiosa zniżyły się do ziemi, zaś Jasna Góra pęcznieje w swej objętości, gdyż fala entuzjazmu przenosiła się coraz dalej w Częstochowę. Wydawało się, że ożyły drzewa w okalających ją parkach, a pobliskie domy poruszają się rytmem muzyki i śpiewu. Później ten entuzjazm przeszedł w przejmującą ciszę słuchania Jana Pawła II, czasem tylko przerywaną oklaskami akceptacji jego słów. Modlitwy i medytacji tej ponadmilionowej rzeszy młodych nie da się dziś opisać słowami, można jedynie do tej atmosfery skupienia powrócić wspomnieniem i poczuć w sobie przejmujący dreszcz komunii w Bogu i Maryi. Pozwólcie Papieżowi spać, sami idźcie spać!... Entuzjazm młodych przedłużał się do późnych godzin nocnych. Nie pomogły prośby Jana Pawła II, żeby już dali spokój i poszli spać, bo on też chce się przespać. Nic z tego. Młodzież usnęła na chwilę nad ranem. Papież też nie spał, długie godziny trwał na modlitwie w naszej kaplicy klasztornej. Podglądaliśmy go z okna Sali Rycerskiej, skąd dobrze było widać białą sylwetkę zatopioną w modlitwie, niczym żywy posąg. Papież położył się spać nad ranem. Dobrze, że nie spał w apartamencie od strony placu, gdzie ciągle tańczyła i śpiewała młodzież, ale w małym pokoiku od środka zespołu klasztornego. Samochodem wśród śpiworów noclegowni Rankiem 15 sierpnia kardynałowie z Rzymu chcieli odwiedzić biskupa częstochowskiego Stanisława Nowaka w jego rezydencji w Alejach Najświętszej Maryi Panny. Najprostszym sposobem okazało się przejechanie samochodem przez środek placu przed Szczytem, środkiem alei między parkami oraz Aleją Najświętszej Maryi Panny. Młodzież podnosiła się ze śpiworów i karimat, serdecznie pozdrawiała księży kardynałów, uprzejmie robiła miejsce, podawała ręce i klaskała w rytm śpiewanych piosenek. Tak samo było podczas ich powrotu. Tak wiele języków, tyle mentalności, a okazało się, że najważniejszy i zrozumiały dla wszystkich jest język komunii i miłości. Kard. Eduardo Francisco Pironio powiedział wówczas, że to, co obserwuje od wczoraj, to istny cud! Aleśmy im urządzili pustelnię! Nie mówię o wielkiej Eucharystii młodych, o Akcie zawierzenia młodzieży świata Matce Bożej ani o Apelu Jasnogórskim 15 sierpnia. Chciałbym tylko wspomnieć pożegnalne przemówienie Papieża z popołudnia 15 sierpnia. Papież dziękował wszystkim, miastu i diecezji. O Paulinach zaś powiedział z humorem: „Czy wy wiecie, jak się nazywają ci ojcowie i bracia w białych habitach, co tu się najwięcej kręcą po Jasnej Górze? Nazywają się paulini, synowie św. Pawła Pustelnika. Synowie św. Pawła Pustelnika i sami pustelnicy. Aleśmy im urządzili pustelnię!”. Słowa te nagrodzone zostały burzą oklasków rzeszy młodzieży. Dla młodzieży ze Wschodu musimy mieć czas! 16 sierpnia przed południem Jan Paweł II wyjeżdżał już z Jasnej Góry. Wcześniej odprawił Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. W tym czasie młodzież Wschodu odmawiała w jego intencji Różaniec i uczestniczyła we Mszy św., którą sprawował dla nich abp Tadeusz Kondrusiewicz z Moskwy. Około stu tysięcy młodych ze Wschodu błagało, żeby Jan Paweł II przed odlotem wyszedł jeszcze do nich. Podszedłem do sekretarza Papieża — ks. Stanisława Dziwisza, prosząc, żeby Papież chociaż na chwilę do nich wyszedł. Odpowiedział, że Ojciec Święty jest już spóźniony. Jan Paweł II usłyszał naszą rozmowę, zapytał, o co dokładnie chodzi. Powiedziałem mu, że ta wielka rzesza młodzieży całą noc robiła różańce ze sznurków do snopowiązałek i kombajnów, że czekają na Papieża... Ojciec Święty odpowiedział: „Dla młodzieży ze Wschodu musimy mieć czas. Niech organizatorzy lotu poczekają”... Wyszedł natychmiast na Szczyt, gdzie został entuzjastycznie powitany. Spotkanie trwało 40 minut. Papież wygłosił wspaniałe, improwizowane przemówienie. Gdy odchodził, ta wielka rzesza młodych miała łzy w oczach, nie chciała puścić Jana Pawła II. On też uronił łzę, choć sprytnie to ukrywał. Ale myśmy to widzieli... Jasnogórski Anioł Pokoju Dla mnie VI Światowy Dzień Młodzieży, trwający od 14 do 16 sierpnia 1991 r., był czasem przejścia Anioła Pokoju, swoistym dopełnieniem powiewu Ducha Świętego, który dał się rozpoznać już podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 r. Ten Duch w 1991 r. powiał z jasnogórskiego wzgórza w Częstochowie na Wschód i zapoczątkował rewolucję solidarności w sercach narodów zniewolonych kajdanami Związku Radzieckiego. Dziś w Polsce tak bardzo wyglądamy tego Anioła, który otworzyłby nam oczy i uwrażliwił sumienia, bo nie słuchamy bł. Jana Pawła II i źle zagospodarowujemy odzyskaną wolność. Bł. Janie Pawle II, pomóż na nowo zaśpiewać i na nowo żyć prawdą, że tylko Bóg może nas prawdziwie wyzwolić: „Ty wyzwoliłeś nas, Panie, z kajdan i z samych siebie Abba, Ojcze!”... opr. mg/mg
25 lat temu, w sierpniu 1991 r., Światowe Dni Młodzieży po raz pierwszy przywędrowały do Polski. Od tego czasu ta oryginalna inicjatywa św. Jana Pawła II zakorzeniła się w sercach i naszej młodzieży, która dziś już — przynajmniej metrykalnie — młodzieżą nie jest Polub nas na Facebooku! Nowe młode pokolenie Polaków razem ze swoimi rówieśnikami z całego świata za chwilę znowu będzie przeżywać podobne wielkie wydarzenie — tym razem w Krakowie. Tymczasem — starszym dla przypomnienia, młodszym dla refleksji — wracamy do przebytej już trasy Światowych Dni Młodzieży, które wędrują w czasie i przestrzeni wciąż w tym samym kierunku. Tym artykułem składam szczególny hołd śp. o. Janowi Górze OP, który w krakowskim wydarzeniu będzie uczestniczył już z nieba. Tekst oparty jest na rozmowie, którą odbyłem z Ojcem Janem krótko przed śmiercią św. Jana Pawła II. Góra na Górze (Jasnej) Ojciec Jan Góra czuł, że krew w żyłach płynie mu coraz szybciej. „Papież już wylądował w Częstochowie!” — usłyszał przed chwilą z megafonu. Zdawało mu się, że czas zaczął pędzić z szybkością samochodu formuły jeden. Miesiące przygotowań, nieprzespane noce, mniejsze i większe utarczki związane z organizacją — to wszystko było teraz bez znaczenia. Papież był już blisko. Za chwilę usłyszy pieśń, którą młodzież miała zaintonować na jego powitanie. Ojciec Góra pamiętał, jak w czasie jednego z posiedzeń Komisji Liturgicznej w Częstochowie ktoś powiedział, że nie ma jeszcze hymnu VI Światowego Dnia Młodzieży. „Wracając pociągiem osobowym z Częstochowy do Poznania, na odwrocie teczki z dokumentami, zacząłem pisać słowa tej pieśni — wspominał. — Później dałem je mojemu studentowi Jackowi Sykulskiemu, żeby stworzył porywającą melodię. I on tę melodię napisał”. Zaczęli ćwiczyć w ośrodku młodzieżowym na Jamnej. Olbrzymia 700-osobowa grupa przygotowywała animację spotkania na Jasnej Górze. Miała zaintonować „Abba, Ojcze!”. Prób było wiele. Ale wszyscy czuli, że to nie to. „Nie szło — mówił o. Góra. — Nic nie szło. Dopiero kiedy krzyknąłem: podnieście ręce do góry, podajcie sobie dłonie, niech powstanie jedność ponad głowami i ponad myślami, jedność serc — wtedy te ręce zaczęły wibrować i nadały właściwy rytm pieśni. Dopiero wtedy ona poniosła. Pieśń i ruch rąk stworzyły integralną całość”. „Ty wyzwoliłeś nas, Panie, Z kajdan i samych siebie, A Chrystus, stając się bratem, Nauczył nas wołać do Ciebie: Abba, Ojcze!, Abba, Ojcze!, Abba, Ojcze!, Abba, Ojcze!”. Pieśń „Kończy się głupkowata PRL-ka, Pan Bóg nas wyzwala z tych kajdan, także z samych siebie, bo to komunistyczne myślenie weszło głęboko w nas. Myśmy, walcząc z komunizmem, bezwiednie stali się komunistami i dlatego z samych siebie musimy zrzucić duszę bolszewicką, myślenie bolszewickie” — tak o. Góra komentował słowa przeboju VI Światowego Dnia Młodzieży. Pieśń „Abba, Ojcze!” powitała Papieża, gdy około wpół do szóstej po południu w środę 14 sierpnia wjeżdżał na Jasną Górę. Zaintonowała ją młodzież stojąca na pokrytym żółtym suknem podium nieopodal papieskiego tronu. „Pamiętam, jak zdejmowaliśmy buty, bo wykładzina była piękna, świeża i żółta — wspominał Ojciec Jan. — Pogoda była wspaniała. Pamiętam, jak falował ten las rąk”. Dominikanin bardzo pragnął, aby to właśnie młodzież grała pierwsze skrzypce podczas tego spotkania. „Chciałem, żeby to była młodzież świecka, a nie księża i klerycy w komeżkach — mówił. — Chciałem, aby spikerami była młodzież, żeby modlitwy prowadziła młodzież, świeccy ludzie (...)”. Schola daje impuls i śpiewają wszyscy. „Bo Kościół jak drzewo życia W wieczności zapuszcza korzenie, Przenika naszą codzienność I pokazuje nam Ciebie”. 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Jasna Góra przeżyła największą zagraniczną inwazję od czasów potopu szwedzkiego. Różnokolorowy tłum wypełnił błonia, Aleje Najświętszej Maryi Panny i przyległe ulice. Większość pielgrzymów uczestniczyła w uroczystościach za pośrednictwem telebimów („Bogu dzięki też za ekrany — powie Papież, żegnając się z pielgrzymami. — Nieraz się dużo złego mówi na ekrany, a dziś trzeba je chwalić ze wszystkich sił. Dzięki tym ekranom to, co się działo tutaj, w obrzeżu tych drzew, działo się wszędzie”). Papież przemawiał po polsku, ale i tym razem technika przyszła mu w sukurs. Przemówienie tłumaczono na żywo i transmitowano przez radio. Zgromadzeni pielgrzymi zaopatrzeni w małe odbiorniki mogli słuchać tekstu w kilku najważniejszych językach. Stojąc pośród tego wielojęzycznego tłumu, wracałem myślą do pielgrzymki Ojca Świętego w 1983 r., do smutku, który ogarnął nas po ogłoszeniu stanu wojennego i do papieskiej próby przywrócenia nam nadziei. Wydawało się, że wszystko jest stracone, a 16 miesięcy Solidarności było zaledwie nikłym powiewem wolności, która już nie wróci — przynajmniej nie w przewidywalnej przyszłości. Papież jednak patrzył dalej. Przekonywał, że można zdobyć wolność, i miał rację. Dlatego mogliśmy spotkać się na Jasnej Górze w 1991 r. — już nie we własnym, polskim gronie, ale razem z pielgrzymami ze Wschodu i Zachodu, z Północy i Południa. Ale teraz, w ów sierpniowy dzień 1991 r., Papież wcale nie miał zamiaru mówić, że dotarliśmy do kresu tej drogi. „Drodzy przyjaciele, wiecie z doświadczenia, że upadek ideologii w krajach Europy Środkowej i Wschodniej pozostawił w wielu waszych kolegach i koleżankach uczucie głębokiej pustki, wrażenie, że zostali oszukani, a także zniechęcenie i lęk przed przyszłością — mówił Jan Paweł II. — Również w krajach Europy Zachodniej wielu młodych ludzi zatraciło motywy, dla których warto żyć. (...) Do tych braci i sióstr jesteście posłani wy, jako zwiastunowie Dobrej Nowiny o zbawieniu. (...) Cierpienie ich bowiem to pragnienie odkrycia znaczenia ludzkiego życia, a przecież Chrystus jest Prawdą, która człowieka wyzwala!”. W drogę „— Ojcze Święty, jeszcze jedna mała prośba — o. Jan Góra spojrzał błagalnie na Papieża. — No, co tam knujesz? — Papież uśmiechnął się do dominikanina. «Za mną to się chowają różni wariaci — pomyślał — kiedyś to był Blachnicki, a teraz on». — Niech Ojciec Święty wyjdzie jeszcze do moich i pobłogosławi im. Zrobimy zdjęcie — poprosił Góra. — Ostatnie pożegnanie... — Ależ — zaprotestował ktoś z papieskiej świty — helikopter już czeka. Spóźnimy się na Węgry. — Prowadź — powiedział krótko Jan Paweł II. Za chwilę byli już z o. Górą przy grupie młodzieży, która animowała wieczorne czuwanie i niedzielną Mszę. Papież ustawił się pośrodku. Fotograf objął grupę obiektywem. — W porządku — zawołał. — Gotowe”. Teraz mógł ze spokojnym sumieniem opuścić sanktuarium. Spędził tu dwa dni i dwie noce. W piątek 16 sierpnia rano odlatywał do Krakowa, a stamtąd na Węgry. Trasa tej podróży układała się symbolicznie. Przecież to właśnie z Węgier przyjechała do Polski młodziutka królowa Jadwiga, od której rozpoczęła się wspaniała epoka jagiellońska. Także z Węgier przybyli ojcowie paulini, którzy od z górą 600 lat opiekują się jasnogórskim sanktuarium. * * * Abba, Ojcze! Hymn VI ŚDM w Częstochowie słowa: o. Jan Góra OP muzyka: Jacek Sykulski Ty wyzwoliłeś nas, Panie, Z kajdan i samych siebie, A Chrystus, stając się bratem, Nauczył nas wołać do Ciebie: Abba, Ojcze!, Abba, Ojcze!, Abba, Ojcze!, Abba, Ojcze! Bo Kościół jak drzewo życia W wieczności zapuszcza korzenie, Przenika naszą codzienność I pokazuje nam Ciebie. Abba, Ojcze! Bóg hojnym Dawcą jest życia, On wyswobodził nas z śmierci I przygarniając do siebie, Uczynił swoimi dziećmi. Abba, Ojcze! Wszyscy jesteśmy braćmi, Jesteśmy jedną rodziną. Tej prawdy nic już nie zaćmi I teraz jest jej godzina. Abba, Ojcze! opr. ab/ab
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Mari Panny w 2021 roku upływa na Jasnej Górze na wielkim dziękczynieniu za VI Światowe Dni Młodzieży w 30. rocznicę tego przełomowego wydarzenia, które pod przewodnictwem św. Jana Pawła II odbyło się w 1991 r. w Częstochowie. Modlitewnym dziękczynieniem będzie Msza św. odpustowa celebrowana w uroczystość Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia 2021 o pod przewodnictwem i z kazaniem abp Wacława Depo, metropolity częstochowskiego. Na Szczycie jasnogórskim i dziś są symbole VI Światowych Dni Młodzieży: ikona Matki Bożej, replika krzyża i logo ŚDM, Ewangeliarz, który uroczyście wnoszony jest podczas pielgrzymkowych Mszy świętych. Na odpust 15 sierpnia z różnych stron kraju przybyły tysiące pieszych pielgrzymów. Niektóre kompanie to „owoc” tamtego spotkania młodych świata. Zaplanowano wspólne śpiewanie w ramach koncertu „Abba Ojcze” (14 sierpnia). Wideo —> Jasna Góra Klasztor Paulinów: Suma Pontyfikalna, Błogosławieństwo Tablicy „CUD NAD WISŁĄ” Szczyt 11:00 – Niedziela Abba Ojcze zabrzmiało 30 lat temu na #JasnaGóra 14 VIII 1991r. rozpoczęły się tu pod przewod. JPII VI Światowe Dni Młodzieży pod hasłem „Otrzymaliście Ducha przybrania za synów”. Po raz pierwszy Europa oddychała dwoma płucami Wschodu i Zachodu, przybyło ponad 1 mln młodych. — JasnaGoraNews (@JasnaGoraNews) August 14, 2021 Zobacz więcej —> Uroczystość Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze – Program obchodów w dniach 14-15 sierpnia 2021 Witając na Jasnej Górze pielgrzymów kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski przypomniał w sobotę 14 sierpnia 2021, że Światowe Dni Młodzieży w 1991 r. poprzedziła czerwcowa IV pielgrzymka Jana Pawła II po Polsce, w czasie której papież mówił o Dekalogu. – To była pielgrzymka Bożych przykazań, papież głosił katechezę na początku naszej polskiej wolności. To były niezwykle ważne słowa. Wielu mówiło, że chciał nas pouczać, ale to pouczenie było potrzebne. Papież przestrzegał nas i widzimy, jak to jest aktualne do dzisiaj – powiedział kard. Nycz. Nycz do pielgrzymów na #JasnaGóra: poważnie traktujmy nauczanie kard. # i Jana Pawła II, fundamentem wolności i odpowiedzialności zawsze jest 10 przykazań, potrzeba troski o o rodzinę i ludzkie życie – dziecko nigdy nie jest intruzem ani agresorem. — JasnaGoraNews (@JasnaGoraNews) August 14, 2021 ♥ Potrzebujesz modlitwy? Dodaj osobistą > intencję lub wspieraj innych modlitwą i postem! Polecamy —> Słowo na dziś: Ewangelia z komentarzem + inspiracja Jasnogórskie spotkanie w 1991 r. pod przewodnictwem Jana Pawła II było wydarzeniem przełomowym w historii zjazdów młodych świata. Po raz pierwszy wzięli w nim udział pielgrzymi zza wschodniej granicy i wreszcie, jak mówił święty papież, Europa mogła oddychać dwoma płucami. Już sama organizacja spotkania była wielkim cudem. Licząca ponad 200 tys. mieszkańców Częstochowa miała dać schronienie ponad cztery razy większej liczbie pielgrzymów. Dźwigająca się z komunistycznej zapaści Polska raz jeszcze okazała się na tyle gościnna, aby wyżywić i dać darmowy nocleg np. ponad 100 tys. młodych z krajów dawnego Związku Radzieckiego. Hasłem przewodnim, które towarzyszyło młodym były słowa „Otrzymaliście Ducha przybrania za synów”. Orędzie wprowadzało w najgłębszą tajemnicę chrześcijańskiego powołania: według planu Bożego jesteśmy prawdziwie powołani, aby stać się dziećmi Bożymi. Zapraszając do Częstochowy Jan Paweł II powiedział: „Gdzie można lepiej zrozumieć, co znaczy być dziećmi Bożymi, jeśli nie u stóp Matki Boga? (…) udajemy się do sanktuarium, które dla narodu polskiego ma szczególne znaczenie; jest to miejsce ewangelizacji i nawrócenia, miejsce, do którego przybywa tysiące pielgrzymów pochodzących ze wszystkich stron kraju i świata”. Wieczorem, 14 sierpnia 1991 r. Papież rozważył trzy słowa, które stały się przedmiotem refleksji: Jestem – Pamiętam – Czuwam. „Jestem – to imię jest fundamentem Starego Przymierza. Jest ono również fundamentem Przymierza Nowego. Młodzi w trakcie spotkania wnieśli Krzyż i ustawili w środku zgromadzenia. W tym krzyżu objawiło się do końca boskie Jestem nowego i wiecznego Przymierza. Obok krzyża Chrystusa została położona Biblia, ażeby rozważać i zachowywać słowa Boże, tak jak Maryja z Nazaretu. Ustawiona została też Ikona Bogurodzicy. Ojciec Święty powiedział: „Temu symbolowi odpowiada słowo Czuwam. To słowo oznacza postawę matki. Jej życie, Jej powołanie wyraża się w czuwaniu. Kościół zabrał z sobą to macierzyńskie czuwanie Maryi. Dał mu wyraz w tylu sanktuariach na całej ziemi z Jasnej Góry, czuwa Ona nad całym narodem, nad wszystkimi”, mówił papież z Polski w 1991 r. Zobacz też —> Akt Zawierzenia Młodzieży Świata Matce Bożej – Jasna Góra, 15 sierpnia 1991 Rok po spotkaniu Jan Paweł II napisał: „Cały świat ujrzał znowu Kościół bogaty młodością i entuzjazmem apostolskim Zielonych Świąt. Szczególnie wymowna była liczna obecność młodych Europy Środkowo-Wschodniej, widomy znak przemian, jakie się dokonały. Było to świadectwo wiary, które wprawiło w zdumienie cały świat: jak wielu jest młodych, którzy wybrali Chrystusa jako swoją Drogę, Prawdę i Życie!”. Przeor Jasnej Góry, o. Samuel Pacholski podkreśla, że w tych dniach chcemy dziękować za to epokowe wydarzenie, które pozwoliło zobaczyć, że Kościół jest wspólnotą i ma wymiar uniwersalny. – Chcemy pokazać powszechność Kościoła i razem dziękować. Nie tylko wspominać, ale i na nowo czerpać z tego wydarzenia. Pokazać młodym, że w Kościele nie mamy czego się bać, że chociaż są w nim grzechy i borykamy się z wieloma problemami, to jednak Kościół to wspólnota, w której Jezus troszczy się o każdego i przeprowadzi, tych którzy są Mu wierni, do szczęśliwego końca – powiedział paulin. Zauważył, że owocem VI Światowych Dni Młodzieży jest wiele kapłańskich i zakonnych powołań. – To doświadczenie umocniło i moją drogę – wyznaje. Pielgrzymi i artyści zaśpiewają dziś ulubione pieśni Jana Pawła II. Koncert „Abba Ojcze” to nawiązanie do VI Światowych Dni Młodzieży, które dokładnie 30 lat temu rozpoczęły się na #JasnaGóra. Początek o godz. Trwa Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej. — JasnaGoraNews (@JasnaGoraNews) August 14, 2021 Tak, jak w 1991 r. i teraz zabrzmiało „Abba Ojcze” wyśpiewane przez pielgrzymów i polskich artystów. 13-14 sierpnia na Jasnej Górze odbył się Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej „Jasna Strona Mocy” organizowany przez Telewizję Polską. W drugim jego dniu artyści zaprezentowali utwory szczególnie bliskie sercu św. Jana Pawła II, a pątnicy i częstochowianie mogli razem je wyśpiewać, tworząc wielką wspólnotę. W ramach koncertu „Abba Ojcze – pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II” usłyszeć można było Halinę Mlynkovą, zespół Pectus, Edytę Górniak, Ryszarda Rynkowskiego, Mietka Szcześniaka, Halinę Frąckowiak, Piotra Cugowskiego. Uczestnicy koncertu o godz. połączyli się z Kaplicą Cudownego Obrazu Matki Bożej, by wziąć udział w Apelu Jasnogórskim. W rozważaniach przeor, o. Samuel Pacholski mówił: „w ten sierpniowy wieczór wpatrzeni w Ikonę Jasnogórskiej Matki, wracamy do wydarzeń sprzed 30 lat, do VI Światowych Dni Młodzieży. W 1991 r. św. papież Jan Paweł II, który zaprosił młodych świata na Jasną Górę, też stanął do Jasnogórskiego Apelu. Rozważał wtedy te trzy słowa, które i my tutaj każdego wieczoru wypowiadamy: Jestem, Pamiętam, Czuwam. Jak podkreślał są one naszymi przewodnikami”. Jestem – „Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, ażeby istnieć i mówić do swego Stwórcy: „jestem”. W tym ludzkim „jestem” jest cała prawda istnienia i sumienia” (…) Świat, który was otacza, nowożytna cywilizacja, ogromnie wiele przyczyniła się do tego, aby odsunąć od świadomości człowieka to Boże „Jestem”. Stara się bytować tak, jakby Boga nie było – to jej program. Jeżeli jednak Boga nie ma, czy ty, człowieku, naprawdę jesteś? – pytał święty papież i zachęcał: „patrzcie na krzyż i nie zapominajcie. Niech słowem kluczowym waszego życia pozostanie: „Jestem przy Tobie”. Pamiętam – Jestem przy Tobie – pamiętam. „Człowiek jest wobec Boga, trwa przy Bogu poprzez to, że pamięta. Poprzez to, że zachowuje słowa Boże i wielkie sprawy Boże, rozważając w sercu swoim tak jak Maryja z Nazaretu” (…). Wcześniej niż natchnieni autorzy zapisali prawdę żywota wiecznego objawioną w Jezusie Chrystusie, zapisało tę prawdę Serce Jego Matki. I zapisało głębiej. Stało się żywym zapisem Bożych tajemnic. Wśród wszystkich uczniów Boskiego Mistrza do Maryi najpełniej odnoszą się słowa: „Jestem przy Tobie. Pamiętam”, mówił Jan Paweł II. Czuwam – Tu, na Jasnej Górze, słowo „czuwam” ma treść maryjną, ściśle odpowiada ikonie Bogarodzicy. „Czuwam” oznacza postawę matki. Jej życie, jej powołanie wyraża się w czuwaniu. Jest to czuwanie nad człowiekiem od pierwszych chwil zaistnienia. Kościół zabrał z sobą to macierzyńskie czuwanie Maryi. Dał mu wyraz w tylu sanktuariach na całej ziemi. Żyje nim na co dzień. Tu, na tej ziemi, w tym kraju, w którym się znajdujemy, pokolenia żyją ze świadomością „czuwania” Matki. Stąd, z Jasnej Góry, czuwa Ona nad całym narodem, nad wszystkimi. Szczególnie w momentach trudnych, wśród doświadczeń i zagrożeń, przypominał papież – Polak. – Święty Janie Pawle! Dziś w 30. rocznicę tego niezwykłego spotkania, młodych ze Wschodu i z Zachodu, powtarzamy z Tobą i za Tobą: „Jestem – pamiętam – czuwam” i przypominamy sobie, że „otrzymaliśmy Ducha przybrania za synów”. Bóg rzeczywiście jest naszym Ojcem, a my jego dziećmi. Jesteśmy wezwani do rzeczy wielkich i pięknych. Maryjo prowadź nas! Prowadź polską młodzież i wszystkich młodych w Europie i na świecie! – modlił się jasnogórski przeor. Więcej —> Abba Ojcze – pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II „Abba Ojcze” ponownie zabrzmiało na #JasnaGóra Koncert "Pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki JPII" odbył się w ramach Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej w 30. rocznicę VI ŚDM. Przywoływano słowa papieża, nie zabrakło wspomnień. Polskich artystów zapowiadali #PolskaPielgrzymuje — JasnaGoraNews (@JasnaGoraNews) August 14, 2021 Serwis internetowy festiwalu “Jasna Strona Mocy” —> Transmisja 1. dnia Festiwalu na —> Jasna Strona Mocy. Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej: „Abyśmy byli jedno” Transmisja 2. dnia Festiwalu na —> Jasna Strona Mocy. Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej: “Abba Ojcze” Wieczór wdzięczności i radości rozpoczął się 14 sierpnia o godz. Wstęp na koncerty był bezpłatny. Info na podstawie —> Izabela Tyras @JasnaGóraNews / 15 sierpnia: dziękczynienie na Jasnej Górze za VI Światowe Dni Młodzieży oraz „Abba Ojcze” zabrzmiało dokładnie 30 lat temu Fot. Biuro Prasowe Jasnej Góry #PolskaPielgrzymuje odbywało się zgodnie z wytycznymi GIS. Wszystkie grupy bezpiecznie dotarły na #JasnaGó uroczystość Wniebowzięcia NMP przyszły 63 #pielgrzymka a w nich 39 tys. pątników. Od maja do dziś dotarły 133 grupy pieszo,185 na rowerach, 13 biegiem — JasnaGoraNews (@JasnaGoraNews) August 14, 2021 Dołącz do Get Mercy – dziel się dobrem, wspieraj innych modlitwą i postem:
Tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia NMP upływać będzie na Jasnej Górze na wielkim dziękczynieniu za VI Światowe Dni Młodzieży w 30. rocznicę tego przełomowego wydarzenia, które pod przewodnictwem św. Jana Pawła II odbyło się w 1991 r. w Częstochowie. Zaplanowano wspólne śpiewanie w ramach koncertu „Abba Ojcze”. Na odpust z różnych stron kraju zmierzają tysiące pieszych pielgrzymów. Niektóre kompanie to „owoc” tamtego spotkania młodych świata. Jasnogórskie spotkanie w 1991 r. pod przewodnictwem Jana Pawła II było wydarzeniem przełomowym w historii zjazdów młodych świata. Po raz pierwszy wzięli w nim udział pielgrzymi zza wschodniej granicy i wreszcie, jak mówił święty papież, Europa mogła oddychać dwoma płucami. Już sama organizacja spotkania była wielkim cudem. Licząca ponad 200 tys. mieszkańców Częstochowa miała dać schronienie ponad cztery razy większej liczbie pielgrzymów. Dźwigająca się z komunistycznej zapaści Polska raz jeszcze okazała się na tyle gościnna, aby wyżywić i dać darmowy nocleg np. ponad 100 tys. młodych z krajów dawnego Związku Radzieckiego. Hasłem przewodnim, które towarzyszyło młodym były słowa „Otrzymaliście Ducha przybrania za synów”. Orędzie wprowadzało w najgłębszą tajemnicę chrześcijańskiego powołania: według planu Bożego jesteśmy prawdziwie powołani, aby stać się dziećmi Bożymi. Zapraszając do Częstochowy Jan Paweł II powiedział: „Gdzie można lepiej zrozumieć, co znaczy być dziećmi Bożymi, jeśli nie u stóp Matki Boga? (…) udajemy się do sanktuarium, które dla narodu polskiego ma szczególne znaczenie; jest to miejsce ewangelizacji i nawrócenia, miejsce, do którego przybywa tysiące pielgrzymów pochodzących ze wszystkich stron kraju i świata”. Wieczorem, 14 sierpnia Papież rozważył trzy słowa, które stały się przedmiotem refleksji: Jestem – Pamiętam – Czuwam. „Jestem – to imię jest fundamentem Starego Przymierza. Jest ono również fundamentem Przymierza Nowego. Młodzi w trakcie spotkania wnieśli Krzyż i ustawili w środku zgromadzenia. W tym krzyżu objawiło się do końca boskie Jestem nowego i wiecznego Przymierza. Obok krzyża Chrystusa została położona Biblia, ażeby rozważać i zachowywać słowa Boże, tak jak Maryja z Nazaretu. Ustawiona została też Ikona Bogurodzicy. Ojciec Święty powiedział: „Temu symbolowi odpowiada słowo Czuwam. To słowo oznacza postawę matki. Jej życie, Jej powołanie wyraża się w czuwaniu. Kościół zabrał z sobą to macierzyńskie czuwanie Maryi. Dał mu wyraz w tylu sanktuariach na całej ziemi z Jasnej Góry, czuwa Ona nad całym narodem, nad wszystkimi”, mówił papież z Polski w 1991 r. Rok po spotkaniu Jan Paweł II napisał: „Cały świat ujrzał znowu Kościół bogaty młodością i entuzjazmem apostolskim Zielonych Świąt. Szczególnie wymowna była liczna obecność młodych Europy Środkowo-Wschodniej, widomy znak przemian, jakie się dokonały. Było to świadectwo wiary, które wprawiło w zdumienie cały świat: jak wielu jest młodych, którzy wybrali Chrystusa jako swoją Drogę, Prawdę i Życie!”. Przeor Jasnej Góry, o. Samuel Pacholski podkreśla, że w tych dniach chcemy dziękować za to epokowe wydarzenie, które pozwoliło zobaczyć, że Kościół jest wspólnotą i ma wymiar uniwersalny. – Chcemy pokazać powszechność Kościoła i razem dziękować. Nie tylko wspominać, ale i na nowo czerpać z tego wydarzenia. Pokazać młodym, że w Kościele nie mamy czego się bać, że chociaż są w nim grzechy i borykamy się z wieloma problemami, to jednak Kościół to wspólnota, w której Jezus troszczy się o każdego i przeprowadzi, tych którzy są Mu wierni, do szczęśliwego końca – powiedział paulin. Zauważył, że owocem VI Światowych Dni Młodzieży jest wiele kapłańskich i zakonnych powołań. – To doświadczenie umocniło i moją drogę – wyznaje. Tak, jak w 1991r. i teraz zabrzmi „Abba Ojcze” wyśpiewane przez pielgrzymów i polskich artystów. 13-14 sierpnia na Jasnej Górze odbędzie się Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej „Jasna Strona Mocy” organizowany przez Telewizję Polską. W drugim jego dniu artyści zaprezentują utwory szczególnie bliskie sercu św. Jana Pawła II, a pątnicy i częstochowianie będą mogli razem je wyśpiewać, tworząc wielką wspólnotę. W ramach koncertu „Abba Ojcze – pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II” usłyszymy Halinę Mlynkovą, zespół Pectus, Edytę Górniak, Ryszarda Rynkowskiego, Mietka Szcześniaka, Halinę Frąckowiak, Piotra Cugowskiego. Wieczór wdzięczności i radości rozpocznie się 14 sierpnia o godz. Wstęp na koncerty jest bezpłatny. Na placu przed szczytem stoi już wielkich rozmiarów scena i jak podkreślają paulini, ponieważ wydarzenie odbywa się na wolnym powietrzu, to miejsce znajdzie się tu dla każdego. Modlitewnym dziękczynieniem będzie Msza św. odpustowa celebrowana w uroczystość Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia o pod przewodnictwem i z kazaniem abp Wacława Depo, metropolity częstochowskiego. Izabela Tyras @JasnaGóraNews Fot. Biuro Prasowe Jasnej Góry
abba ojcze światowe dni młodzieży