Opis Max Factor Facefinity. Opis. Max Factor Facefinity. Tekući puder ili puder u prahu? Elegantno zlatno pakiranje u sebi krije oboje. Puder u kamenu Max Factor Facefinity kombinira puder u prahu i kruti tekući puder za savršeni izgled vašeg lica. Kao puder u prahu fiksira šminku i matira lice, a nakon vlaženja priloženog aplikatora Max Factor, Facefinity All Day Flawless 3in1 Flexi-Hold, Podkład do twarzy, 33 Crystal, Spf 20, 30 ml - Max Factor, w empik.com: 41,00 zł. Przeczytaj recenzję Max Factor, Facefinity All Day Flawless 3in1 Flexi-Hold, Podkład do twarzy, 33 Crystal, Spf 20, 30 ml. Zamów towar z dostawą do domu! Miracle Prep Pore Minimising & Mattifying Primer. (57) Miracle Prep Colour Correcting & Cooling Primer. (52) Miracle Prep Beauty Protect Primer SPF30 PA+++. (34) Lasting Performance Setting Spray. (1) Whether you're looking for a mattifying primer or colour correcting primer, Max Factor's range of makeup bases has you covered. Med Facefinity får du den goda. täckförmågan från en fast foundation och de återfuktande. egenskaperna och den silkeslena finishen från en flytande. Olje- och parfymfri foundation som ger täckning hela. dagen! Perfekt hy täta ögonfransar = den optimala makeup-looken. Gör Facefinity och Masterpiece Waterproof Mascaratill dina. Beskrivning. Facefinity All Day Flawless Foundation från Max Factor ger dig tre funktioner i en - primer för hållbarhet, foundation med SPF 20 och concealer för perfekt täckning. Ger ett hållbart resultat med hög täckning och matt finish. Är oljefri och dermatologiskt testad. Facefinity All Day Flawless Foundation är en unik Max Factor Facefinity Lasting Performance Trwały podkład kryjący 097 Golden Ivory 35ml - Max Factor, w empik.com: 37,20 zł. Przeczytaj recenzję Max Factor Facefinity Lasting Performance Trwały podkład kryjący 097 Golden Ivory 35ml. Zamów towar z dostawą do domu! . Podkład Face Finity All Day Flawless 3 w 1 trzyma się długo, jak baza pod makijaż, ukrywa niedoskonałości, jak korektor, dzięki idealnej konsystencji i filtrowi SPF 20 nadaje perfekcyjny efekt to trzy profesjonalne narzędzia do makijażu zawarte w jednym kosmetyku:BazaDzięki specjalnie opracowanej technologii elastycznego utrzymywania się na skórze, idealnie dopasowuje się do struktury skóry i zapewnia utrzymanie się fluidu na skórze, bez konieczności nanoszenia poprawek w ciągu w formule mikro cząsteczek, dzięki którym trwale przykrywa niedoskonałości. Ponadto chroni naskórek przed zapychaniem się porów w wyniku wydzielającego się sebum, czy potu, przy jednoczesnym zapobieganiu błyszczenia się podkładIdealna konsystencja sprawia, że podkład lekko i precyzyjnie rozprowadza się po twarzy. Filtry SPF20 skutecznie chronią twarz przed szkodliwym działaniem nowemu podkładowi Max Factor Facefinity Flawless All Day 3-in-1 osiągniesz mocne krycie i matowe wykończenie bez efektu maski. Twoja skóra nabierze jednolitego kolorytu i świeżego wyglądu. Podkład posiada bezolejową formułę, jest testowany dermatologicznie - odpowiedni dla skóry wrażliwej, nie uczula i nie podrażnia. Dziś o podkładzie, który wzbudził sporo emocji na moim Instagramie. Polecałam go Wam w Rossmannowej promocji (która, według wszelkich znaków na niebie i ziemi rusza – ktoś potwierdził tę informację?:), sama jednak nie czekałam na ewentualne przeceny i zamówiłam go w drogerii eZebra – cena taka, jak przy -50% w Rossmannie, pełna dostępność odcieni, a przesyłka dotarła do mnie… następnego dnia. Gdy tylko podkład przyszedł, z niecierpliwością zabrałam się za testy. Jeśli jesteście ciekawe jak wypada, oraz jak prezentuje się w porównaniu z kilkoma popularnymi bliźniakami – zapraszam dalej. Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że pośród całej podkładowej kolekcji, jaką zgromadziłam przez lata, marka Max Factor nigdy nie budziła u mnie specjalnie pozytywnych skojarzeń- w zasadzie miałam do czynienia tylko z Lasting Performance, który przywodził mi na myśl toporny, świnkowo różowy i bardzo ciężki podkład, jaki pamiętam sprzed ładnych już kilku lat. Później nigdy nie sięgałam po kosmetyki tej marki, częściej wybierając Bourjois czy MAC. Być może przeoczyłam jakiś udany produkt, nie wiem – jednak dopiero przypadkowy rzut oka na szafę Max Factor w drogerii sprawił, że zatrzymałam się przy Facefinity. Co sprawiło, że zwróciłam na niego uwagę? Pośród całej gamy kolorystycznej, mój wzrok padł na jeden, jedyny, żółciutki jak kurczaczek nr 63, czyli Sun Beige. To był ten moment, gdy wokół roztacza się białe światło, a w tle dzwonią dzwony anielskie… czy coś takiego ;). W każdym razie, jeśli czytacie mnie już jakiś czas, to do znudzenia znacie już tło całej historii ze mną i żółtymi podkładami. Poza tym, że właściwie delikatnie beżowe, bardziej żółte niż różowe podkłady są według mnie korzystne dla większości cer, to w moim przypadku praktycznie zawsze są za mało żółte. Moja skóra ma bardzo wyraźne, oliwkowe tony, dodatkowo gęsto usiane pajęczyną płytko osadzonych naczynek. Ta kombinacja wręcz prosi o wszystko, co żółte: od korektora, przez podkład, po puder. Ale do rzeczy. Sun Beige, czyli numer 63, to ewidentnie najbardziej żółty w całej gamie odcień. Nie jest oczywiście najjaśniejszy, znajduje się raczej pośrodku tonacji, ale ze względu na tak wyraźną pigmentację nie mogłam sięgnąć po inny, odrobinę jaśniejszy kolor, bo wszystkie pozostałe były już znacznie bardziej neutralne bądź po prostu delikatnie różowe. Gdy dotarła do mnie przesyłka z eZebry, natychmiast zaczęłam porównywać jego odcień z tym, co już w domu posiadałam i jak zauważyłam razem z Wami pod TYM ZDJĘCIEM, okazał się najbardziej zbliżony do Mac Studio Fix w odcieniu NC 20 – przynajmniej w opakowaniu. Na żywo okazało się, że ma mniej ceglastych, pomarańczowych tonów na rzecz czystego żółtka. Poniżej porównanie z podkładami, które aktualnie mam w kolekcji. Jeśli chodzi o właściwości, to choć potraktowałam je jako sprawę drugorzędną, warto wspomnieć o wielofunkcyjnym charakterze podkładu – ma to być bowiem baza, podkład i korektor w jednym, co ma przejawiać się trwałością, kryciem i wykończeniem. Podkład zawiera również SPF 20, a zamknięty jest w szklanej butelce, z – alleluja – pompką. A przechodząc do meritum: jak w praktyce sprawdził się Facefinity? Gdy po raz pierwszy zaaplikowałam go na twarz, uderzył mnie jego odcień – to faktycznie jest intensywnie żółty podkład, którego można się wystraszyć. Ja się nie przeraziłam, bo wiem, że moja skóra wymaga czegoś tak ekstremalnego, wszystko inne natychmiast odcina się na linii żuchwy. Zaskoczyła mnie ultralekka formuła produktu: jest dość rzadki, jakby wypełniony powietrzem, lekko wodnisty- nie czuć go zupełnie ani pod palcami, ani na twarzy. Po lewej moja twarz saute – możecie zobaczyć naczynkową pajęczynę i dodatkowo moją ciemniejszą od koloru skóry plamę na szyi (jakbym mało miała problemów). Po prawej swatche porównawcze 3 podkładów. Tradycyjnie za pierwszym razem nakładałam go flat topem, później próbowałam także beautyblenderem i palcami. Bez zaskoczenia, najlepiej i najprzyjemniej sprawdza się pędzel, na drugim miejscu, o dziwo- palce, na trzecim z kolei BB – podkład jest tak lekki, że gąbka odrobinę mocniej go wchłania, niż pozostałe opcje. Aplikacja jest przyjemna, podkład nie zastyga zbyt szybko i bardzo ładnie wtapia się w skórę – nie odcina się kolorem (choć dodaję do niego kroplę Revlon Colorstay 150 Buff, dla rozjaśnienia), podobnie jest z widocznością na powierzchni skóry – nie osiada na niej w widoczny sposób, tylko delikatnie wsiąka w powierzchnię, tworząc zdrową, równolitą taflę. W kwestii krycia, jedna warstwa wystarcza na ładne wyrównanie koloru w przypadku braku poważniejszych zmian czy przebarwień, ja na moje zaczerwienione obszary dokładam nieco więcej, co jednak nie stanowi problemu, bo podkład nawet przy grubszej warstwie pozostaje niewidoczny. Podkład aplikowałam na różne podłoża: zwyczajny krem nawilżający Avon, wklepany olejek Evree czy emulsję emolientową La Roche Posay – w każdym przypadku nie wpływało to na jego wykończenie lub trwałość. Nie zauważyłam, żeby podkreślał u mnie suche skórki lub specjalnie oksydował (a czytałam, że bywały takie sytuacje) – jeśli ciemnieje, to bardzo, bardzo minimalnie. Z trwałością nie ma większych problemów: podkład nie wyciera się przy każdym dotknięciu czy w zetknięciu z szalikiem, podoba mi się też, że wytrzymuje w ładnym macie przez większość dnia. Jak ogólnie podsumowuję Facefinity? Jak dotąd, to chyba najlepszy, poza minerałami od Annabelle Minerals kolorystycznie podkład, na jaki trafiłam. Jego odcień idealnie stapia się z moją cerą, nie mam też zastrzeżeń co do wykończenia i uczucia, jakie daje na twarzy. Po regularnym kupowaniu podkładu MAC, na plus działa też jego cena (około 30zł online) i dostępność. Właściwie trudno mi znaleźć na jego temat jakieś minusy. Gdyby jeszcze więcej kolorów w gamie zachowywało tak ładne, piaskowo żółte (nie pomarańczowe!) tony, byłabym zachwycona. Obecnie dodaję do niego kroplę jasnego podkładu i jest okej. Zdaję sobie sprawę, że większość z Was potrzebuje podkładu znacznie jaśniejszego, jednak mimo wszystko warto zwrócić uwagę na Facefinity. Paleta odcieni jest spora, i szansa że przy jego zdolnościach adaptacyjnych znajdziecie coś odpowiedniego jest duża. No i to sprzymierzeniec nawilżenia i bardzo lekkiego, naturalnego uczucia jakie towarzyszy noszeniu na codzień. Ja jestem na tak. Dobranie idealnego odcienia podkładu wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Prawda jest taka, że w ciągu roku te odcienie mogą być inne. Latem, gdy nasza skóra jest opalona, sięgamy po ciemniejsze kolory, z kolei zimą, gdy opalenizna powoli nas opuszcza wybieramy odcienie jaśniejsze. Jak zatem dobrać ten idealny odcień? Na początku warto odkreślić tonację podkładu. Czy wybieramy odcienie do cery zimnej, ciepłej czy neutralnej. Jeśli oczekujemy od podkładu ukrycia zaczerwienień, to wiadomym jest, że musimy odrzucić podkłady w różowej tonacji, bo tylko spotęgują efekt zaczerwienienia. Ważne jest również określenie rodzaju cery, tj. czy mamy cerę tłustą, suchą, normalną, a może mieszaną? Wiadomo, że dla posiadaczy suchej skóry podkłady mocno matujące nie są odpowiednie, tak samo, jak podkłady rozświetlające dla osób z cerą tłustą. Kiedy już ustalimy te informacje, możemy przejść do wyboru odcienia. Najczęściej popełnianym błędem jest nanoszenie podkładów na nadgarstek. Skóra tam jest bardzo jasna, cienka i absolutnie nawet nie przypomina koloru skóry na twarzy. Postępując tak, źle dobrany odcień podkładu mamy, jak w banku. Jeżeli już ktoś bardzo upiera się przy sprawdzaniu tego ręce, to należy to robić na zewnętrznej stronie. Jeśli o mnie chodzi, to bardziej odpowiednie wydaje mi się nakładanie go na twarz. Wybierzcie 2-3 odcienie podkładu, które waszym zdaniem, będą najlepiej pasować do waszej cery i zaaplikujcie je na linii żuchwy, po czym porównajcie je. Odcień najlepiej jest dobierać do szyi. Nie ma nic gorszego niż podkład odcinający się się tym miejscu. Wybranie odcienia pasującego do niej pozwoli nam ujednolicić całość. Nie ukrywam, że dobranie odpowiedniego podkładu jest dla mnie rudnym zadaniem, bo często wybierając nawet najjaśniejszy odcień z oferty danej firmy, okazuje się on dla mnie za ciemny. Teraz nie będę miała tego problemu, dzięki przesyłce niespodziance od Max Factor. W jej skład wchodzi 12 podkładów z serii FaceFinity (All Day Flawless, Flexi Hold). Są to podkłady z filtrem SPF 20. Najjaśniejszy odcień, to 10 Fairy Porcelain, a kolejne to 33 Crystal Beige, 40 Light Ivory, 42 Ivory, 44 Warm Ivory, 45 Warm Almond, 50 Natural, 55 Beige, 70 Warm Sand, 75 Golden, 77 Soft Honey i najciemnieszy 80 Bronze. Bardzo ciężko jest uchwycić różnice między tymi podkładami, jednak fajnie ukazuje ją powyższe zdjęcie. Postanowiłam wybrać odcień najjaśniejszy, średni i najciemniejszy. Jak widzicie, różnica między pierwszym i ostatnim jest ogromna. Stąd mój śmiały wniosek, że każda z Was znajdzie wśród tej 12 idealny odcień dla siebie. KILKA SŁÓW O PODKŁADZIE MAX FACTOR FACEFINITY Idealnym odcieniem dla mnie, tuż po lecie wydaje się nr 40 Light Ivory. Świetnie stapia się z kolorem mojej skóry i szyi. Ujednolica twarz. Dodaje jej takiej... Gładkości. Twarz po aplikacji podkładu jest taka aksamitna. To bardzo przyjemne uczucie. Podkład nie należy do najgęstszych. Jest taki w sam raz, by dobrze się rozprowadzał. Nie zastyga w mig, co cenię, bo można go wtedy idealnie rozprowadzić we wszystkie zakamarki naszej twarzy. Przykrywa niedoskonałości, ale nie w 100%. Warto więc wcześniej użyć korektora na większe wypryski. Jego konsystencja jest lekka i nie zapycha (a przynajmniej mam taką nadzieję, że tak się nie stanie. Ten wniosek wysnułam, ponieważ jest to nowa odsłona tego podkładu, a ja niedawno używałam tej starszej). Nie czuję się, jakbym miała maskę, więc kolejny plus. Jego buteleczka jest szklana, a podkład wydobywa się z opakowania za pomocą pompki, co jest higienicznym rozwiązaniem. KOREKTOR MAXFACTOR FACEFINITY W pudełku znalazły się również 3 korektory w odcieniach Shade 010, Shade 020 i Shade 030. Na ten moment kolorem idealnym dla mnie wydaje się Shade 020. Nakładam go punktowo na krostki, które chcę ukryć. W połączeniu z późniejszą warstwą podkładu stają się niewidoczne i o to przecież chodzi. Poniżej możecie zobaczyć porównanie 3 odcieni na skórze, ponieważ w opakowaniu nie jest to zbyt widoczne. Korektory fajnie się nakładają dzięki miękkiemu aplikatorowi. Tak prezentuje się cała, piękna paczka od Max Factor. Dzięki niej jestem w stanie wybrać idealny odcień dla siebie, ale i dla mojej mamy, która ma znacznie ciemniejszą karnację. Moim koleżankom również się coś oberwie. Jak zauważyliście, ostatnio zaczynam coraz bardziej regularnie pisać i wracam na dobre tory. Kiedyś codzienne pisanie było dla mnie normą. Teraz z braku czasu troszkę zaniedbałam bloga. Przydałby się nowy powiew w postaci unikalnych użytkowników czy wyświetleń. To może zapewnić dobre pozycjonowanie stron www. Nie jest to jednak takie proste, jak mogłoby się wydawać, więc fajnie jest skorzystać z usług profesjonalistów i powierzyć swoją stronę w dobre ręce. Ja to poważnie rozważam. A Wy znalazłyście już idealny odcień podkładu? Max Factor Facefinity Compact Uwielbiam wszelkie nowinki kosmetyczne, dlatego też z wielką chęcią sięgnęłam po kolejną nowość od Max Factor Facefinity Compact – podkład do twarzy w kompakcie. Ciesz się długotrwałym matowym wykończeniem makijażu z podkładem Max Factor Facefinity Compact. Puder w kompakcie jest odpowiedzią na wszystkie Twoje urodowe potrzeby dzięki efektowi, który zwykle pozwala otrzymać ci puder oraz trwałości i kryciu, jakie pozwala uzyskać ci podkład w płynie. Maksymalnie skondensowany, o małym poręcznym kształcie zaprojektowanym specjalnie tak, by zmieścić się w każdej kobiecej torebce, jest idealnym kosmetykiem, którym stworzysz idealny makijaż dzienny w każdych warunkach – bez względu na to czy wykonujesz go w domu, czy właśnie poprawiasz makijaż w ciągu dnia. Max Factor Facefinity Compact to sekret długotrwałego i łatwego w wykonaniu makijażu z opatentowanym systemem Max Factor Permawear®, czyli wielozadaniową technologią zaprojektowaną z myślą o twoim intensywnym trybie życia. Wysoka zawartość pudrów absorbujących sebum oraz wodoodpornych pigmentów i trwałych cząsteczek oferuje naturalny makijaż z pełnym i długotrwałym kryciem, a zawarty filtr SPF, powiększony z faktora 15 na 20, dodatkowo ochroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV. Max Factor Facefinity Compact charakteryzuje się doskonałymi właściwościami kryjącymi i komfortową kremową konsystencją. Jego bogata formuła koryguje nawet silne przebarwienia, rozszerzone lub popękane naczynia krwionośne, plamy pigmentacyjne. Występuje w 5 odcieniach, które widzicie na zdjęciach. Najjaśniejszy z nich to kolor 002 Ivory, natomiast najciemniejszy to 007 Bronze. Na swatchach są słabo widoczne, bo jak widzicie 05 i 06 praktycznie idealnie wtopiło mi się w skórę – zdecydowanie moje odcienie Opakowanie jest niezwykle eleganckie i poręczne. Małe złote, kompaktowe pudełeczko zostało wyposażone w lusterko oraz puszek do nakładania podkładu. Co jest niezwykle przydatne jeśli mamy potrzebę poprawienia makijażu w dzień poza domem, lub jesteśmy gdzieś na wyjeździe i nie zabraliśmy ze sobą zbyt wielu kosmetyków. Podkład miękko się rozprowadza na skórze, doskonale wyrównuje jej koloryt. Nie zauważyłam też, by podkreślał suche skórki. Twarz staje się matowa, ale przy tym promienista i zdrowa. Jego wykończenie jest aksamitne, tworzy idealny make-up no make-up, który sama preferuję najbardziej. Jego jedyną wadą mogą być dostępne kolory – raczej nie występuje w tych jasnych i nawet te z numeracją 01 czy 02 mogą być za ciemne dla posiadaczek porcelanowej cery. Jednak i tutaj jest metoda – można używać go jako wykończenia makijażu, w celu zmatowienia skóry i podkreślenia tylko pewnych partii twarzy. Mnie ten podkład totalnie zauroczył. Znacie Max Factor Facefinity Compact Foundation? Macie już wyrobione o nim zdanie? Podkład w kompakcie Max Factor z łatwością ukryje niedoskonałości, dając efekt gładkiej, jednolitej skóry. Pokochacie go, szczególnie jeśli wasza cera jest kapryśna i szybko zaczyna się błyszczeć. „Najlepszy z najlepszych” - Wizażanki go uwielbiają! Małgorzata Przybyłowicz-Nowak Podkład w kompakcie od Max Factor to propozycja idealna na lato. Nie tylko zapewni matowe wykończenie na wiele godzin, ale też dzięki zawartości filtra UV ochroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem. Zamknięty jest w poręcznym opakowaniu z lusterkiem i gąbką, które nie zajmie dużo miejsca w waszej wakacyjnej kosmetyczce. Do 12 czerwca kupicie go w Rossmannie o połowę taniej, czyli za 38,99 zł zamiast 78,99 zł! Spis treści: Działanie podkładu Max Factor Facefinity Jak nakładać podkład w kompakcie? Wizażanki o podkładzie Max Factor Działanie podkładu Max Factor Facefinity Podkład w kompakcie Max Factor Facefinity nie tylko matuje, ale również – dzięki zawartości drobinek rozświetlających – sprawia, że cera wygląda świeżo i promiennie. Łatwo się rozprowadza i doskonale stapia ze skórą. Zakrywa niedoskonałości takie jak krostki, zaskórniki, czerwone popękane naczynka. Wygładza cerą i ujednolica jej koloryt. mat. prasowe Podkład nie wysusza skóry ani nie zapycha porów. Jest bardzo trwały – utrzymuje się na twarzy przez cały dzień, nie ściera się, nie gromadzi w załamaniach skóry. Jak nakładać podkład w kompakcie? Podkład w kompakcie możecie nakładać za pomocą dołączonej do opakowania gąbeczki. Równie łatwo rozprowadzicie go przy użyciu beauty blendera czy pędzla kabuki. Kosmetyk można stosować na kilka sposobów. Wystarczy nanieść go na skórę po nałożeniu kremu nawilżającego, ale jeśli zależy wam na mocno kryjącym makijażu, możecie użyć go dopiero na podkład lub krem BB. Wizażanki piszą, że ciemniejszy odcień świetnie sprawdza się również jako bronzer do konturowania. Zobacz także: Najlepsze podkłady matujące od 15 zł - TOP 5 hitów z KWC, które wchłoną sebum jak gąbka [Ranking] Wizażanki o podkładzie Max Factor Podkład w kompakcie Max Factor ma w katalogu KWC 148 recenzji, a Wizażanki przyznały mu 4,2 na 5 gwiazdek. Jest on zdobywcą tytułu Kosmetyku Wszech Czasów, co nie dziwi, jeśli przyjrzymy się opiniom internautek. Zachwalają efekt, jaki daje na twarzy, trwałość, ale też bardzo praktyczne opakowanie z lusterkiem i gąbką do nakładania produktu. (…) Mam cerę naczynkową, policzki i nos czerwony. Podkład maskuje te zaczerwienienia. Nakładam go dołączoną gąbeczką. Po ok 30 min od nałożenia stapia się ze skórą i nie ma efektu pudrowej maski. Nie waży się i nie wchodzi w zmarszczki jak płynne i kremowe podkłady. Latem nie ścieka z twarzy. Nie nakładam na niego już żadnego pudru. Utrzymuje się na twarzy praktycznie do wieczora. (…) – kasia8147. (…) Jestem bardzo pozytywnie zszokowana jego trwałością. Pracuję w miejscu, gdzie jest mega gorąco i co jakiś czas bucha na mnie gorące powietrze. Puder trzymał się całe 9 h na twarzy, nic nie spłynęło , nie weszło w załamania. Wypudrowałam twarz bardzo delikatnie, wręcz oprószyłam. Jestem na tak i na pewno zostanę przy nim na zawsze (…). To jest naprawdę hit (…) – viktoriakama.

max factor facefinity jaki odcień